5. ,,Carpe diem?… Ale jak?” | ,,Carpe diem’?… But how?”

large-e1441299891828

Ile razy już słyszeliście, żeby cieszyć się z małych rzeczy, bo to w głównej mierze z nich składa się życie? Ile razy na lekcjach polskiego powtarzana była znana sekwencja Horacego „Carpe diem”? Ile razy postanawialiście, że zaczniecie doceniać „teraz”, ale i tak nic z tego nie wychodziło? Jestem pewna, że wielu z Was. Ja również zaliczam się do tej grupy.

Bardzo często zdarza mi się wybiegać w przyszłość oraz obmyślać, jak chciałabym, żeby wyglądała. Wyobrażam sobie, jaka będę szczęśliwa, gdy w końcu nadejdą pewne wydarzenia lub określone rzeczy. W efekcie nie doceniam tego, co dzieje się obecnie, a prawdopodobnie kiedyś właśnie na ten moment bardzo czekałam… „Żyję” w przyszłości…

Są również osoby, które non stop skupiają się na tym, co się wydarzyło. Analizują swoje zachowania, rozmyślają nad czynami innych, zadają sobie pytania „dlaczego akurat ich to spotkało?”. Żałują, że czegoś nie zrobili lub zrobili to w niewłaściwy sposób… Wciąż powracają i „żyją” przeszłością…

Dlaczego piszę „żyją” w cudzysłowie?

Zastanówmy się nad tym, czym jest przeszłość i przyszłość. Czy są one czymś namacalnym, możemy je dotknąć lub złapać? Nie. To jedynie wytwory naszych umysłów. Krótko mówiąc, nie istnieją. Czy w takim razie ciągłe rozmyślanie, skupianie się na nich,  można nazwać życiem?

Zamknij oczy i dotknij biurka, przy którym siedzisz. Postaraj się wyczuć jego strukturę. Możesz wyczuć słoje drewna, a może jest lekko chropowate lub idealnie gładkie? Weź głęboki wdech i zauważ powietrze, które napełnia Twoje płuca. Skup się, posłuchaj, jak brzmi codzienność. Jeśli siedzisz przy otwartym oknie, są to pewnie przejeżdżające samochody, śpiew ptaków, powiew wiatru albo sąsiad, który postanowił dzisiaj skosić trawę. Deszcz uderzający o dachówki, gotująca się woda w kuchni lub po prostu szum wywołany przez pozostałych domowników.

Czujesz to wszystko? To jest właśnie teraźniejszość. Miejsce, które istnieje właśnie w tej chwili oraz nazywa się życiem.

Co właściwie można z tym zrobić, skoro sama na początku napisałam, że ja również nie potrafię pozostać w rzeczywistości, zacząć doceniać jej i tych drobnych, radosnych chwil, z których się składa? W kolejnym poście dowiecie się, jak mam zamiar to zmienić. Mam nadzieję, że ułatwi to mi, jak również i Wam dostrzeganie w codziennym, zwykłym życiu szczęścia. Warto o to walczyć, bo to jedyny klucz do bycia w pełni zadowolonym, szczęśliwym człowiekiem 🙂


How many times did you hear that it’s improtant to appreciate small, daily things? How many times did you hear from your teacher or parent Horace’s quote „Capre diem”? How many times did you decide to start being happy because of these little moments in your life but you failed? I’m sure there’re lots of people like that… Don’t worry, I do it too.

I often think a lot about the future and imagine how it will look. I fancy that I’ll be so happy when something will happen. Finally, when this happens, I don’t appreciate it… Why? Because I still focus on the future…. I „live” in the future….

There’re also people who constantly analize the past. They think how they acted, if they did something correctly or not, regret lots of things, try to guess why others did something or ask themselves „why has it happened?”. They „live” in the past…

Why am I writing „live” in quotes?

Let’s consider, what are the past and the future? Can you touch, fell, hold them? Nope. They’re only creations of your mind. Actually, they don’t exist. What do you think, could we call thinking about them all the time a „live”?

Close your eyes and touch your desk. Try to feel its texture. Maybe you can feel wood grain or maybe it’s a little bit scabrous or completely smooth? Inhale deeply and try to notice the air which is filling your lungs. Focus and listen what is everyday life’s sound. If you’re sitting next to the window, you probably hear traffic, birds singing, gusts of wind or your neightbour who has just decided to cut the grass. Rain striking the tiles, boiling water in the kitchen or crying baby.

Do you feel it all? This is present. The „place” which exsist in this moment and it’s called a life.

But what could we do to start appreciate it and these little things which create our lives? They are sources of real happiness. You’ll get to know about my new idea in the next post so stay tuned! Kisses 🙂

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s